Tym razem, na specjalne życzenie naszych uczestniczek, wzięłyśmy na warsztat malarstwo strukturalne – i trzeba przyznać, że było sporo eksperymentowania.
Na płótnach pojawiła się gładź szpachlowa, a do jej nakładania używałyśmy wszystkiego, co tylko wpadło w ręce – od klasycznych narzędzi po te mniej oczywiste. Efekty? Każdy obraz zupełnie inny i absolutnie niepowtarzalny.
To dopiero pierwszy etap pracy – teraz nasze dzieła muszą spokojnie wyschnąć i się „ułożyć”.
Do tematu wracamy już 8 maja, kiedy nadamy im kolor i ostateczny charakter.
Nie możemy się doczekać, żeby zobaczyć finalne efekty.
Dziękujemy za twórczą atmosferę i inspirujące pomysły – jak zawsze jesteście niezastąpione