Różnie reagujemy na stres – niektórzy rozładowują go nerwowym śmiechem,
agresją, aktywnością fizyczną. Inni stres zajadają. Są też takie osoby, które podczas trudnych dla siebie sytuacji udają się na zakupy. Kompulsywne wydawanie pieniędzy na rzeczy zbędne lub takie, na które nas nie stać, to zakupoholizm. Oniomania pochodzi z języka greckiego, w którym ṓnios oznacza na sprzedaż. Kupowanie w mani to stan psychiczny, w którym sam proces nabywania, kupowania czegoś NOWEGO powoduje rozładowanie napięcia. Jest to uzależnienie behawioralne, w terapii nie stosuje się środków farmakologicznych. Do zaburzeń z grupy behawioralnych zaliczamy kompulsywne objadanie się, anoreksję, uzależnienie od seksu lub masturbacji. Leczenie tych zaburzeń różni się od np.: leczenia alkoholizmu, ponieważ nie można czynności uzależniającej ograniczyć w 100%. Żeby bezpiecznie funkcjonować trzeba wydawać pieniądze – na produkty spożywcze, rachunki, odzież. Kompulsywne nabywanie zupełnie niepotrzebnych rzeczy może doprowadzić budżet domowy do ruiny. Jest też nieetyczne. Kupowanie ubrań z popularnych wschodnich sieciówek ma niszczący wpływ na środowisko. Wspieranie przemysłu fastfashion to także przyczynianie się do wykorzystywania ludzi i zagrożenia ich życia oraz zdrowia. Jeżeli widzicie u siebie niebezpieczne oznaki uzależnienia od zakupów, warto skonsultować się ze specjalistą. Dbajcie o siebie i innych.
(Czarnopomarańczowa grafika przedstawia słówko tygodnia ONIOMANIA z wyjaśnieniem)
{gallery width=600 height=700}galeria2023/oniomania{/gallery}
