Kojarzycie niewielkie owady, zwane potocznie szczypawicami? Miały się one wkręcać w uszy niegrzecznym dzieciom, powodując niewyobrażalne cierpienie. Nasz robak uszny jest równie okrutny – to ta jedna piosenka, którą usłyszeliście stojąc w kolejce w dyskoncie, albo przechodząc obok otwartego okna osiedlowego DJ-a. Może słyszeliście ją u fryzjera? Trafiliście na ostatnie nuty podczas radiowej audycji. Nikt nie wie – co to był za utwór, kto go śpiewał i o czym. Ale siedzi nam w głowie, nie chce wyjść, nie pozwala zasnąć czy zjeść w spokoju obiadu. I nie można się go pozbyć. Ukojenie mogłoby dać rozszyfrowanie zagadki, jednak po wpisaniu w wyszukiwarkę Internetową odtworzonego z głowy „na nana na na” wyświetla nam się zupełnie coś innego. Macie swoje sposoby na pozbycie się robaka usznego? Podzielcie się nimi w komentarzach. Pięknego dnia!
{gallery width=600 height=700}galeria2022/robak-uszny{/gallery}