Lazurowo błękitne niebo oraz promienie słońca przyjemnie muskające twarz przypomniały nam o wakacjach – tych na wsi, u dziadków, kilka (naście) ładnych lat temu. Spało się pod ciężką pierzyną, na śniadanie była pajda grubo ciosanego chleba lub chałka z mlekiem, a na podwórku… śmieszny domek z wyciętym serduszkiem. To specjalne, zabawne miejsce to SŁAWOJKA – czyli… toaleta, kiedyś nie było w domach ubikacji, a jak wiadomo, każdemu należy się chwila samotności w ustronnym miejscu. Toaleta wolnostojąca, wychodek czy wygódka – czyli właśnie sławojka swoją nazwę, jak i istnienie, zawdzięcza premierowi Felicjanowi Sławojowi Składkowskiemu. Politykowi bardzo zależało na zdrowiu i higienie, tym bardziej, że był praktykującym lekarzem, postanowił więc zainicjować akcję budowania toalet na polskich wsiach. „Ustępy powinny być nie tylko suche, ale gruntownie szorowane, tak aby używanie sedesu nie budziło wstrętu” – grzmiał Pan Felicjan podczas swoich przemówień. Ciekawa inicjatywa oraz obiekt zainteresowań, nie sądzicie? Amatorów podobnych atrakcji zapraszamy po ciekawą książkę o… BRUDZIE. Pięknego dnia!
{gallery width=600 height=700}galeria2022/slowojko{/gallery}
{gallery width=600 height=700}galeria2022/slowojko{/gallery}