„Synowie naszych kobiet będą chodzić w fioletach
tego światła, co nam się tylko zwiduje w śnie.
Synowie naszych kobiet nie będą pili mleka
innego niż to, którym nabrzmiewa nieba pierś.
Synowie naszych kobiet, jeśli będą synowie,
róść będą do sufitu serca niebieskich kobiet.
Synowie naszych kobiet nie będą nosić broni
przeciw rozpaczy niemo przeciekających dni.
Nie będą poetami, synowie naszych kobiet
pierwszymi poetami będą: im starczy być.”
U Rafała Wojaczka, autora powyższego wiersza, często możemy się spotkać z powtórzeniami. Zaimki osobowe, przymiotniki, całe linijki… Podobno powtarzanie się jest złe, ale nie wtedy, kiedy ma sens. I nie chodzi tu o przypominanie mężowi co pół roku o naprawieniu szafki w łazience (powiedział, że zrobi?). Mamy na myśli taki zabieg stylistyczny, dzięki któremu wzmocnimy naszą wypowiedź. Anafora, bo właśnie tak się nazywa ten niecny występek, to powtórzenie mające na celu uwypuklenie, uwydatnienie danej części zdania, lub/i opóźnienie najsmakowitszej części. Bardzo często anafora jest stosowana w podniosłych i patetycznych przemówieniach. Bardzo często jest stosowana przez poetów. Bardzo często jest stosowana przez studentów podczas obrony pracy magisterskiej, kiedy akurat wypadło im z głowy to, co chcieli powiedzieć ;) bawcie się językiem, to jest fajne! Pięknego dnia.
{gallery width=600 height=700}galeria2021/anaforia{/gallery}